knik@put.poznan.pl
bodrum escort sex izle kayseri escort escort bayan bodrum
11 Mar 2013

Robomaticon!!!

Jak większości z Was wiadomo w ten weekend byliśmy na zawodach robotów Robomaticon w Warszawie. Planowaliśmy wystartować na nim z kolejna wersją naszego line followera, którą nazwaliśmy Speedy Gonzales. Praca rozpoczęła się tradycyjnie od projektu płytki, która została wyfrezowana w ostatni poniedziałek, wtedy też rozpoczęło się pięć długich dni, pełnych frustracji, bólu głowy, stresu i nieprzespanych nocy. Efekt był taki, że rano w dniu zawodów byliśmy całkowicie wykończeni. Co gorsza, nie udało nam się rozwiązać błędu, który pojawił się poprzedniej nocy, więc nie byliśmy pewni czy w ogóle uda nam się wystartować. Jednak postanowiliśmy się nie poddawać i o 5.30 wyruszyliśmy do stolicy.
Po odnalezieniu Gmachu Głównego Politechniki Poznańskiej, co okazało się nie być takie proste, zarejestrowaliśmy się i na wszelki wypadek postanowiliśmy złożyć i puścić na trasę również Fortunę. Jednak nie byliśmy jedynymi, którzy mieli problemy techniczne. Organizatorom co jakiś czas szwankował sprzęt, co spowodowało, że nasz pierwszy przejazd nie został zarejestrowany. Jednak wiedzieliśmy, że z Fortuną za daleko nie zajdziemy. Potwierdził to drugi, tym razem już zarejestrowany przejazd, który trwał ponad 27 sekund (winimy trochę organizatorów, którzy dali na eliminacje nieskomplikowaną trasę z przewagą odcinków prostych, które w przeciwieństwie do łuków i zygzaków nie wychodzą Fortunce najlepiej ). W międzyczasie kontynuowaliśmy pracę nad usprawnieniem Speediego. Algorytm był prosty: próba zrozumienia jaki błąd popełniamy, zmiana kodu, testy na kawałku taśmy przyklejonej do stołu, irytacja z braku poprawy i tak w kółko. Zanim się zorientowaliśmy czas eliminacji minął, a my nadal wpatrywaliśmy się w migające diodki Speddiego z coraz większym bólem głowy i bez większych rezultatów.
Około 15 daliśmy sobie spokój i poszliśmy rozejrzeć się dookoła. A dookoła? Dzień jak co dzień: walki sumo wszelkiej wielkości, line followery z turbinami, przejeżdżające tą samą trasę co Fortuna w czasie 4-5 sekund (w tym nasze ukochane Impact i Shock od Botland Team znane nam już z zawodów we Wrocławiu), Puck Collecty zbierające klocki, Micro mouse myszkujące po labiryntach oraz różnorakie roboty: chodzące, latające, jeżdżące, startujące w kategorii Freestyle. Udało nam się nawet załapać na sesję zdjęciową Botlandu (efekty widoczne są na profilu Botlandu na facebooku ).
Podsumowują, mimo braku sukcesu, a nawet całkowitej porażce na zawodach, dzień należało uznać za udany, chociażby po to by poczuć się lepiej. Poza tym wszyscy czuliśmy nadchodzącą nagrodę za nasze wysiłki – sen!Zespół

Leave a Reply